Mała, czarna czy biała? Każda dobra!

29 września obchodzimy Dzień Kawy.

Nazwa „kawa” pochodzi od arabskiego słowa „gahwah” lub tureckiego „kahweh”, co tłumaczy się jako „usuwający zmęczenie”, czy też  „siła podnosząca”. Polacy ją uwielbiają, jej konsumpcja w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła o 80%! Zapewne każdy z nas słyszał o niej wiele – że szkodzi na serce, że jest niezdrowa, że odwadnia. Zanim jednak przejdziemy do jej wypływu na zdrowie – kilka ciekawostek. 

Jaką lubimy? Tę „fusiastą” – 75% kawy sprzedawanej w Polsce to kawa mielona. Dla porównania - Anglicy uwielbiają rozpuszczalną (tylko 10% sprzedawanej kawy to mielona), natomiast Amerykanie, Francuzi i Niemcy zużywają łącznie 65% konsumpcji kawy na świecie. Jest to drugi (zaraz po ropie naftowej) towar handlowy świata, jego wartość szacuje się na 100 mld dolarów.  Największym producentem kawy jest Brazylia, która rocznie dostarcza prawie 3 mln ton ziarna kawowego, a 97% upraw stanowią trzy główne gatunki: Arabica (ok 60%), Robusta (ok 36%) oraz Excelsa (ok 1%). Głównym „środkiem pobudzającym” w kawie jest kofeina, jej czas działania na organizm to przeciętnie 5 godzin – jest uzależniająca zarówno psychicznie jak i fizycznie. Spożycie nadmiernej ilości kofeiny jest śmiertelne – dawka śmiertelna to 100 filiżanek wypitych w ciągu czterech godzin.

Więc jak to jest z tym wpływem na zdrowie? Jest się czego obawiać? Zła sława kawy wzięła się z obawy przed szkodliwym działaniem kofeiny. Przez niektórych jest stawiana na równi z alkoholem lub papierosami! Oprócz najbardziej oczywistego źródła (czarnej kawy) kofeinę znajdziemy również w czarnej herbacie, coli czy zielonej herbacie a także w… niektórych lekarstwach. Dawka lecznicza to 200 mg (w filiżance czarnej kawy znajdziemy od 70 do 140 mg) i znajduje się w preparatach przeciwmigrenowych, przeciwbólowych, przeciwastmatycznych, pobudzających. Ten pobudzający napój zawiera przeciwutleniacze, które zapobiegają starzeniu się komórek – filiżanka naparu ma ich więcej niż szklanka soku grapefruitowego, malinowego czy pomarańczowego.

Pierwsza sprawa – kawa odwadnia? To fakt, ma lekkie działanie moczopędne ale nazwanie kawy silnym diuretykiem będzie przesadą. Analiza badań dotyczących wpływu kofeiny na organizm wykazała, że działanie moczopędne kawy jest podobne do… wody.

Spożyta kawa stymuluje wydzielanie kilku neuroprzekaźników (m.in. serotoniny – „hormonu szczęścia”) które pobudzają nasz organizm, „usuwają” zmęczenie i senność, wzmagają koncentrację a w dłuższej perspektywie zmniejszają ryzyko wystąpienia choroby Parkinsona i Alzheimera. Obserwacje jednego z naukowców wykazały też, że kofeina ma wpływ na poprawę pamięci długotrwałej – w porównaniu do placebo, osoby przyjmujące kofeinę uzyskali lepsze wyniki w teście rozpoznawania twarzy. Osoby cierpiące na zaburzenia lękowe powinni unikać kawy – badania wykazały wzrost poziomu lęku proporcjonalnie do spożytej kofeiny. Zaobserwowano także, że spożywanie dużych ilości kawy towarzyszy zaburzeniom odżywiania. Z badań przeprowadzonych wśród osób chorych na anoreksję i bulimię wynika, że u spożywających duże dawki kofeiny częściej obserwuje się niepohamowany głód oraz osoby te częściej sięgają po środki przeczyszczające lub odchudzające. Pojawiły się także informacje, że nadmiar kofeiny w diecie może nasilać objawy schizofrenii.

Sporo kontrowersji budzi również wpływ kofeiny na układ sercowo naczyniowy. W 2004r opublikowano badania, w których wykazano, że kofeina zwiększa sztywność ścian tętnic, przez co wzrasta ciśnienie skurczowe i rozkurczowe krwi o 5-10 mmHg. Nowsze badania obaliły te doniesienia. Autorzy stwierdzili, że umiarkowane ilości kawy (1-3 filiżanek dziennie) zmniejszają ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Kolejne doniesienia wskazały, że spożycie takiej ilości kawy wręcz zmniejsza ryzyko zapadnięcia na zawał serca i udar mózgu.

Nie udowodniono wpływu nałogowego picia kawy na ciśnienie tętnicze krwi, jednak osoby, które kawę piją sporadycznie i nie są przyzwyczajone do jej działania, zaraz po spożyciu mogą odczuć podwyższone ciśnienie. Panuje również przekonanie, że kofeina wpływa na zaburzenia pracy serca – jednak trzeba wziąć pod uwagę, że osoby pijące kawę nie przyjmują takiej ilości kofeiny, jaka została podana zwierzętom laboratoryjnym biorącym udział w tym badaniu. Nowsze badania nie wykazały wzrostu ryzyka arytmii u osób pijących kawę – wręcz na odwrót – przeprowadzone w Kalifornii badanie trwające ponad 17 lat wykazało, że spożywanie kawy zmniejsza ryzyko hospitalizacji z powodu arytmii.

Osoby cierpiące na refluks żołądkowo przełykowy lub z chorobą wrzodową powinny unikać spożywania kawy ponieważ może ona nasilić ich dolegliwości.

Z badań wynika, iż spożycie kawy obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II, z uwagi na jej wpływ na stężenie glukozy, insuliny i insulinowrażliwość tkanek. Kofeina stymuluje ośrodek oddechowy, naczynioruchowy i nerwu błędnego. Przyspiesza czynność serca, zwiększa pojemność wyrzutową, rozszerza naczynia krwionośne przez co zwiększa zapotrzebowanie organizmu na tlen. Co na pewno zainteresuje osoby na diecie – kofeina stymuluje rozkład tkanki tłuszczowej i wpływa na metabolizm mięśni co może sprzyjać odchudzaniu.

Przez zawartość antyoksydantów, które usuwają wolne rodniki uszkadzające komórki, zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory pierwotne wątroby. Podobną zależność wykazano w przypadku zachorowalności na raka jajnika.

Nie udowodniono jednoznacznie wpływu kawy na kobiety w ciąży i ich dzieci. Niektórzy twierdzą, że dawka powyżej 300mg może powodować tachykardię i być przyczyną niskiej masy urodzeniowej dziecka. Ciężarnym zaleca się maksymalnie 200 mg kofeiny.

Nie należy popijać leków kawą. Kofeina wchodzi w reakcję z lekami, przez co działanie niektórych zostaje nasilone, a niektórych osłabione. Pamiętajmy, by leki popijać tylko i wyłącznie wodą. Herbata czy soki również reagują z lekarstwami negatywnie wpływając na ich przyswajalność.

Biorąc pod uwagę wszystkie doniesienia o kawie i kofeinie – osoba zdrowa nie ma się czego obawiać. Oczywiście jak we wszystkim należy zachować umiar. Jeśli dalej mamy wątpliwości, czy możemy cieszyć się kawą bez wyrzutów sumienia – zapytajmy swojego lekarza.

Tymczasem – pijmy na zdrowie!

 

 

Źródło:
http://wiedzoholik.pl/kilka-zaskakujacych-ciekawostek-o-kawie/
https://kawa.pl/artykuly/100-ciekawostek-o-kawie-ktore-musicie-znac/
„Czy picie kawy jest zdrowe?” - Zygmunt Zdrojewicz, Karolina Grześkowiak, Marek Łukasiewicz - Med Rodz 2016; 19(3): 138-145 

Tagi: