Kontuzje na stoku

mat. własny

Mroźna pogoda, coraz lepiej przygotowane trasy narciarskie – rozpoczął się czas zimowych szaleństw. Niestety zimą o wiele częściej dochodzi do kontuzji. Niezwykle łatwo na stoku o stłuczenia, naciągnięcia ścięgien i wiązadeł czy ból mięśni. Jak można sobie pomóc przy typowych, niegroźnych urazach, a kiedy należy niezwłocznie wezwać pogotowie?

Przede wszystkim zanim ruszymy na stok, niezwykle ważne jest przygotowanie kondycyjne oraz wcześniejsze wzmocnienie odporności. Aby w dobrej formie korzystać ze sportów zimowych należy rozpocząć trening około miesiąc przed wyjazdem w góry. Najlepiej poprawić kondycję podczas sportów ogólnorozwojowych takich jak na przykład pływanie oraz wzmocnić określone partie mięśni i stawów na siłowni, ponieważ będą one bardziej aktywne podczas szaleństw na stoku. Odpowiednie przygotowanie fizyczne niestety nie jest gwarancją, iż unikniemy typowych narciarskich zdarzeń, jak raptowny upadek lub zderzenie z innym użytkownikiem stoku.

Stłuczenia

Jedną z najczęstszych kontuzji, których doświadczamy w trakcie uprawiania sportów zimowych są stłuczenia. Zdarza się, że w wyniku upadku doznajemy urazu kolana, biodra, nadgarstka lub okolicy części ogonowej. Stłuczenie to inaczej uszkodzenie tkanki miękkiej, której towarzyszy ból, krwiak lub zasinienie, a czasem także obrzęk. W miejscu urazu często można zaobserwować podwyższoną ciepłotę. W takim wypadku powinniśmy szybko schłodzić miejsce urazu, aby ograniczyć krwiak i obrzęk. Należy na bolącą część ciała nałożyć okład z kostek lodu zawiniętych w folię lub kawałek materiału. Ważne jest, aby lód nie miał bezpośredniego kontaktu ze skórą. Po takim zabiegu ulgę przyniesie również smarowanie obolałego miejsca maściami chłodzącymi, jak na przykład Maść Niedźwiedzia Polarny Lód. Stosowanie preparatów na bazie mięty, znajduje zastosowanie jako środek przeciwbólowy oraz wykazuje właściwości chłodzące i ogranicza stany obrzękowe. Arnika Montana przyczynia się do złagodzenia bólów i rozluźnienia, a także przyśpiesza wchłanianie się siniaków. Takie maści przynoszą przyjemne uczucie ulgi i relaksu. Jeśli jednak ból nie będzie stopniowo słabnąć, powinniśmy wybrać się do ortopedy, ponieważ uraz może być znacznie poważniejszy, niż nam się wydaje.

Naciągnięcia ścięgien i wiązadeł

Inną częstą przypadłością fanów jazdy na stoku są urazy więzadeł oraz ścięgien. W przypadku naciągnięcia proces rekonwalescencji przebiega stosunkowo szybko, jeśli postępuje się we właściwy sposób. O wiele bardziej niebezpieczne są urazy, podczas których dochodzi do przerwania ciągłości tkanek. Główne objawy naciągnięcia więzadeł to zazwyczaj krwiak, silny ból, opuchlizna i ograniczenie zakresu ruchu. Na osłabienie dolegliwości zaleca się zimne okłady i chłodzące maści, które łagodzą ból i zmniejszają opuchliznę. Warto również chorą kończynę unieść w stosunku do tułowia. Często wymagane jest unieruchomienie i interwencja lekarza, aby wykluczyć podejrzenie poważniejszych powikłań. Z kolei do urazów ścięgien prowadzi najczęściej brak odpowiedniego przygotowania do intensywnej aktywności fizycznej lub duże obciążenie. Główne objawy to ból, zasinienie i obrzęk. Na nadciągnięte ścięgna pomogą zimne okłady, unieruchomienie i preparaty przeciwzapalne. Podobnie jak w przypadku naciągnięcia więzadeł warto zawsze zasięgnąć opinii lekarskiej, aby upewnić się co do charakteru urazu, ponieważ tego typu uszkodzenia mogą dać o sobie znać po latach.

W przypadku poważniejszych urazów takich jak złamania otwarte,zamknięte, uszkodzenie torebki stawowej, wiązadeł - konieczne jest wezwanie pogotowia. Zanim ono jednak dotrze na stok, należy zabezpieczyć miejsce wypadku, aby nikt nie wjechał na leżącego na stoku i udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu. W przypadku urazów zamkniętych na przykład zwichnięcia czy złamania zamkniętego pierwsza pomoc polega na odciążeniu i unieruchomieniu kontuzjowanej okolicy, aby zapobiec dalszemu uszkadzaniu mięśni, ścięgien, więzadeł i tkanki miękkiej. Gdy mamy doczynienia na przykład ze złamaniem otwartym i z raną, która obficie krwawi, należy przede wszystkim zatamować krwawienie, ale nie wolno podejmować próby nastawiania kości. Należy tylko nałożyć jałowy opatrunek i czekać na wezwane wcześniej pogotowie. Jeśli u poszkodowanego podejrzewamy uraz kręgosłupa, nie możemy przenosić ofiary wypadku czekając na profesjonalną pomoc lekarską.

Zimowe aktywności, jak każdy inny rodzaj sportu może wiązać się z różnego rodzaju urazami, dlatego należy wiedzieć kiedy możemy poradzić sobie sami, a kiedy potrzebna jest pomoc lekarska. Nigdy nie należy lekceważyć zbyt długo dokuczających nam dolegliwości po szaleństwie na stoku i w razie potrzeby zasięgnąć konsultacji medycznej, aby nie nabawić się komplikacji.

Tekst: Źródło: innovationPR

 
Tagi: